środa, 3 lutego 2010

Pocalunki na Manhattanie - David Schickler

Ksiazke z tytulu czytalam przez ostatnie kilka dni. Jest to zbior opowiadan o ludziach zamieszkujacych stara kamienice na Manhattanie. Opowiadania tworza jedna calosc, bo bohaterowie sa w jakis sposob ze soba zwiazani. Kazde opowiadanie konczy jakby niedopowiedzeniem, czytelnik sam musi domyslec sie, co sie stalo. Ogolnie kazdemu z tych ludzi brakuje milosci, ciagle jej poszukuja. Swietna ksiazka jak dla mnie. Poruszajaca, momentami zaskakujaca... Hmm... Czasami chcialoby sie miec takie ksiazkowe zycie... ;)

ksiazka - LINK


Chyba tyle na dzis ;)

5 ton welny :):

  1. Hm, może być ciekawa;) Chociaż wolę, kiedy zakończenie jest jasne, a nie muszę się sama domyślać;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Hmmm, książkowe życie? Czasami, ale... nie zawsze. Bo niekórzxy bohaterowie naprawdę pakują się w niezłe tarapaty. Z Twojego opisu wnioskuję, że Pocałunki na Manhattanie są ciekawe :-). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Ludzie spragnieni miłości i romantyczne opisy..? Nie, to nie dla mnie. ;)
    A czytałaś "Ono" Terakowskiej? To jest dopiero niesamowita książka!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Możliwe, że przeczytam. Jak tylko wpadnie mi w ręce ;) Moim marzeniem jest wejść do środka ukochanej książki i żyć życiem bohaterki - miłość, przygody, przyjaźnie... Eden :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Magd, a na poczte to moglabys mi ja wyslac jesli masz? :d;d
    i odezwij sie do mnie cholero ! :**

    Ewa

    OdpowiedzUsuń na zawsze