Przeprowadzam sie. Znalazlam pokoj blizej mojego sklepu. Skraca mi sie droga do pracy o 80%. A warunki? Mozna o takich pomarzyc. Pokoj jak pokoj - nie za duzy, ale z wyposazeniem ciekawym... Duze lozko, wieza, ogromna szafa i mnostwo swiatla, ktore daje slonce bijace przez okno. A do tego? Prywatna lazienka! Chyba lepiej byc nie moze, prawda? Cena... Taka sama jak placilam teraz, wiec czego chciec wiecej? Dodatkowo moge korzystac ze wszystkich domowych pomieszczen, np. salon, telewizja, podworko, grill... Nie spodziewalam sie, ze tak szybko znajde cos nowego. Od nastepnego wtorku bede juz na nowym miejscu. Nie moge sie doczekac...! :)
Szczescie chyba znow zaczelo sie do mnie usmiechac.
Dlaczego znów? Szczęście to chyba bez przerwy się do Ciebie uśmiecha. :D
OdpowiedzUsuń na zawszeTo świetnie!;) Naprawdę dobre warunki i w ogóle...
OdpowiedzUsuń na zawszeTrzymaj się!;)
Wieża, dużo światła i łazienka - najlepsze :)
OdpowiedzUsuń na zawszeJak już jest prywatna łazienka to pełnia szczęścia :-) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawszeGratuluję :) Ja dowiedziałam się, że kolejny rok akademicki będę mieszkać w tym samym mieszkaniu i też się cieszę, bo przywykłam do osobnego pokoju i tego, że mieszkanie jest w centrum miasta.
OdpowiedzUsuń na zawszeTo fantastycznie. Taki pokój to już coś, szczegolnie, że za taką samą cenę, a sporo wygodniej. No i ta łazienka-bajer po prostu. Jeszcze troszkę, a cały dom będzie Twój :-)). Oby tylko tak dalej. Trzymam kciuki za wszystko
OdpowiedzUsuń na zawsze