wtorek, 25 maja 2010

Przeprowadzka.

Przeprowadzam sie. Znalazlam pokoj blizej mojego sklepu. Skraca mi sie droga do pracy o 80%. A warunki? Mozna o takich pomarzyc. Pokoj jak pokoj - nie za duzy, ale z wyposazeniem ciekawym... Duze lozko, wieza, ogromna szafa i mnostwo swiatla, ktore daje slonce bijace przez okno. A do tego? Prywatna lazienka! Chyba lepiej byc nie moze, prawda? Cena... Taka sama jak placilam teraz, wiec czego chciec wiecej? Dodatkowo moge korzystac ze wszystkich domowych pomieszczen, np. salon, telewizja, podworko, grill... Nie spodziewalam sie, ze tak szybko znajde cos nowego. Od nastepnego wtorku bede juz na nowym miejscu. Nie moge sie doczekac...! :)

Szczescie chyba znow zaczelo sie do mnie usmiechac.



6 ton welny :):

  1. Dlaczego znów? Szczęście to chyba bez przerwy się do Ciebie uśmiecha. :D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. To świetnie!;) Naprawdę dobre warunki i w ogóle...
    Trzymaj się!;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Wieża, dużo światła i łazienka - najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Jak już jest prywatna łazienka to pełnia szczęścia :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Gratuluję :) Ja dowiedziałam się, że kolejny rok akademicki będę mieszkać w tym samym mieszkaniu i też się cieszę, bo przywykłam do osobnego pokoju i tego, że mieszkanie jest w centrum miasta.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. To fantastycznie. Taki pokój to już coś, szczegolnie, że za taką samą cenę, a sporo wygodniej. No i ta łazienka-bajer po prostu. Jeszcze troszkę, a cały dom będzie Twój :-)). Oby tylko tak dalej. Trzymam kciuki za wszystko

    OdpowiedzUsuń na zawsze