Drodzy Przyjaciele,
Ogladam nasze wspolne zdjecia, ktore robilismy w Polsce i moje oczy nie moga powstrzymac sie od pocenia. Jedna kropelka, druga... ups! I strozka po policzku plynie... Lewa, prawa...
Tak mi smutno bez Was czasami... to byl wspanialy czas, te Wasze mordy kochane, wyglupy, tance, zdjecia, smiechy, powazne rozmowy, zwierzanie z najwiekszych tajemnic... i kiedy teraz patrze na Was, nie moge uwierzyc, ze to tak dawno bylo. Mamy juz sierpien, kiedy to minelo? Niedawno przylecialam do Polski i witalam sie z Wami, a dzis moge juz tylko wspominac to, co razem przezylismy. Nawet nie macie pojecia, jak ciezko mi teraz... Kiedy ja Was znow zobacze? Ach jej...
Rzadko to mi sie zdarza, ale zdarza - wieczory pelne wspomnien.
Niech mnie ktos przytuli...
Tesknie...
Strasznie.
Ach jej...
Wasza Kalinosia, czy jak tam chcecie.

*przytula*
OdpowiedzUsuń na zawszeŚciskam :* Mam nadzieję, że powrócisz szybciutko i do Polski i na bloga, bo tęsknimy:):*
OdpowiedzUsuń na zawszeMy tez za Toba tesknimy ;**
OdpowiedzUsuń na zawszeEwa
wspominkowe wieczory nie sa zle...mimo ze lezka w oku sie kreci, to wywoluja mnostwo pozytywnych emocji i wbrew pozorom - buduja, jak nic innego. wiec pielegnuj te blyski przeszlosci, bo dadza Ci sile. i pomysl o tym, ze kiedy juz sie spotkacie, to znowu wydarzy sie pelno malych cudow. cudow, jakie tylko Przyjazn zna :)
OdpowiedzUsuń na zawsze:* glowka do gory, Sis
Tak mi ciebie żal... biedactwo :)) daleko bez przyjaciół... ale będzie dobrze :**
OdpowiedzUsuń na zawszeO! Jesteś! :D
OdpowiedzUsuń na zawsze*przytula* Ja co prawda po wakacjach tylko do Krakowa wracam, ale też przez to mniej się będę z moimi przyjaciółmi widywała *smutnooo*
OdpowiedzUsuń na zawszeZnowu się pojawiłam w blogowym świecie, przepraszam, że ostatnio uciekłam tak bez powiadomienia:*...nowy adres to lusiowy.blog.onet.pl -> Lusia (Ola ;)) a teraz Panna A.
OdpowiedzUsuń na zawsze